Kreatywnie i z pomysłem – o metodach zdań kilka!

Witajcie w tym pięknym dniu 🙂

Kilka dni przed świętami miałyśmy okazję po raz kolejny prowadzić szkolenie z budowania zespołu. Tym razem skupiłyśmy się nad celami grupowymi i dzieliłyśmy się indywidualnymi motywatorami do pracy. Dodatkowo podpowiedziałyśmy kilka interesujących, a  jednocześnie zaskakujących wskazówek prawidłowej autoprezentacji. A co więcej? Pokazałyśmy, że w każdym z nas drzemie osoba twórcza, wystarczy tylko odkryć to i rozwijać. 🙂

I właśnie w taki sposób nasze uczestniczki (Tak! Miałyśmy same kobiety!) rozwijały swoje umiejętności na prowadzonym przez nas szkoleniu. Mimo różnego doświadczenia zawodowego wieku, osobowości nasze uczestniczki były niesamowite, aktywne i dawały z siebie 200%. Wierzcie nam, aż miło było patrzeć na masę pomysłów i dużą dawkę kreatywności. I patrząc na taką prace, miałyśmy tylko w głowie hasło: „girlspower”. 😀

dzisiejszym wpisie chciałybyśmy skupić się na wykorzystywanej przez nas metodzie – Strategii Walta Disneya. Już kilka razy zdarzyło nam się pracować tą metodą i za każdym razem jesteśmy pełne podziwu, jak skuteczna może być w analizie i budowaniu celów zespołowych. Jak dobrze jest spojrzeć z trzech perspektyw na realizację problemu: okiem Marzyciela, Realisty i Krytyka. Jak jedna z nas pisała na swoim koncie na Instagramie: „Wymarz sobie, co chciał byś robić, przeanalizuj, co masz, aby to osiągnąć i spójrz krytycznie, jakie możesz mieć trudności w osiągnięciu celu”. A jak to wyglądało z perspektywy naszych uczestniczek? Również były pod wielkim wrażeniem, jak łatwo i sensownie można przeanalizować swoje cele. Jedna z uczestniczek przyznała, że nigdy nie sądziła, by planując swój cel może patrzeć z perspektywy marzyciela i od tej pory zamierza to robić! To są najlepsze słowa dla trenerów, jakie można usłyszeć. 🙂

Chcemy podzielić się z Wami jeszcze jedną refleksją odnośnie tego, jak ważna w pracy trenera jest kreatywność i dostosowanie ćwiczeń do potrzeb uczestników. Przede wszystkim należy stawiać na RÓŻNORODNOŚĆ ĆWICZEŃ. Co to w ogóle znaczy? Uczestnicy szkoleń nie mogą wciąż wypełniać „kserówek” i robić zadania na papierze indywidualnie, bo jest to zwyczajnie nudne, mało efektywne i prawdopodobnie uczestnicy niewiele wyniosą z odbytego warsztatu. Dlatego warto projektując szkolenia zadbać o różnorodność ćwiczeń. My za każdym razem długo dyskutujemy, jakie ćwiczenia wykorzystać, testujemy autorskie pomysły, by nasi uczestnicy wyciągnęli z nich jak najwięcej. Często na szkoleniach uczestnicy są zaskoczeni tym, co się dzieje, bo zmieniamy ćwiczenia, dostosowujemy do grupy, robimy je w podgrupkach, w ruchu, wykorzystujemy filmiki, odgrywanie scenek. Oczywiście stosujemy też popularne „kserówki”, jednak ich ilość jest wyważona. I to jest całe przesłanie, aby umieć tak dopasować ćwiczenie, by grupa czerpała z nich jak najwięcej korzyści. Jak pisałyśmy wcześniej, uczestnicy naszych szkoleń byli zaskoczeni ilością różnorodnych materiałów, ale jak sami mówili, to jest najlepsza forma nauki i wolą aktywne działania oparte na ich refleksjach. Dlatego pamiętajcie o tym w jaki sposób efektywnie uczą się dorosłe osoby i wykorzystujcie ich doświadczenia oraz życiową wiedzę.

Dlatego wszystkim młodym trenerom, takim jak my, radzimy, abyście nie przejmowali się tym „jak powinno być”, albo jak uczestnicy opowiadają na jakich innych szkoleniach byli i  wyglądało to tak i tak. Ważne by być sobą, wiedzieć, że to co się robi, robi się najlepiej i po prostu to robić! My osobiście to uwielbiamy i działamy!